W poniedziałek 18 maja uczniowie klas 2A i 1A wyruszyli na czterodniową wycieczkę nad polskie morze, wybierając wariant niestandardowy – Szczecin i Pomorze Zachodnie.
Pierwszego dnia, żeby droga się nie dłużyła, odwiedziliśmy Poznań. W katedrze na Ostrowie Tumskim oddaliśmy hołd pochowanym tam pierwszym władcom Polski z dynastii Piastów. W programie nie mogło też zabraknąć poznańskiej starówki i słynnych koziołków, które podziwialiśmy o 15.00 w ratuszowym zegarze. Wieczorem dotarliśmy do Szczecina i naszej bazy noclegowej w Hotelu Wulkan przy Stoczni Szczecińskiej.
Drugiego dnia zwiedzaliśmy Zamek Książąt Pomorskich i Wały Chrobrego w Szczecinie. Zobaczyliśmy też kamienicę, w której urodziła się caryca Rosji Katarzyna II. Po południu udaliśmy się w podróż do nadmorskiego uzdrowiska w Świnoujściu. Cudowny słoneczny dzień sprzyjał spotkaniu z morzem, złoty piasek na szerokiej plaży, szum fal i zapach morskiej wody zachęcały do plażowania. Nieliczni śmiałkowie odważyli się nawet zamoczyć nogi w zimnym Bałtyku.
Trzeci dzień spędziliśmy w niemieckiej Meklemburgii. Najpierw odwiedziliśmy Muzeum Historyczno-Techniczne w Peenemünde zapoznając się z programem rakietowym nazistowskich inżynierów, którym zamierzali podbić Europę. Słynne pociski rakietowe V1 i V2 – niszczycielska broń Hitlera, jak i miejsce ich testowania w Peenemünde zostały rozszyfrowane przez polski wywiad AK, którym kierował olkuszanin Antonii Kocjan. Nie zapomniano o nim w muzeum. Ma tutaj swoją szafkę. Odnaleźliśmy ją. Olkuszanin w Peenemünde, niezwykłe!
Ostatniego dnia udaliśmy się na wyspę Wolin, gdzie mieści się Centrum Słowian i Wikingów. Czas zatrzymał się tu w średniowieczu, gdy wyspę zamieszkiwali Słowianie oraz Wikingowie nazywając ją Jomsborgiem. Miejscowy przewodnik w wyjątkowo ciekawy sposób przybliżył nam, jak żyli i czym się zajmowali mieszkańcy Wolina w X-XI wieku. W każdej wolińskiej chatce prezentowano tajniki różnorakich rzemiosł. Dowiedzieliśmy się, jak wytwarzano tkaniny lniane, wełniane, ozdoby z brązu i bursztynu, jak wypiekano podpłomyki, które można było skosztować. Najbardziej zaskoczyła nas informacja o ikonce Bluetooth. Wiecie skąd się wzięła? To dwie złączone runy, czyli znaki z alfabetu Wikingów oznaczające króla Danii Haralda Sinozębego. Przebywał on w Wolinie pod koniec swego życia i tu zmarł w 986 lub 987 roku. Ta ciekawa lekcja była ostatnim punktem programu wycieczki. Potem była już długa droga powrotna do Olkusza. Ależ to były cztery wspaniałe dni. Nie zapomnimy ich!













































